warsztat / zdrowie

Energie w nas i wokół nas

Podczas warsztatu będziemy poruszać się wokół dwóch pasjonujących tematów: akupresury oraz Feng Shui. Zapraszamy do tej podróży wszystkich zainteresowanych niekonwencjonalnymi metodami leczenia, którzy nie boją się praktycznej wiedzy i unikają stosowania środków farmakologicznych. Te ostatnie – prawie w każdym przypadku, mają całe mnóstwo skutków ubocznych, niekorzystnych dla organizmu. Czasami stosowanie leków jest konieczne – wtedy można używać dwóch metod leczenia jednocześnie. Jeżeli czujecie, że w Waszym życiu coś nie gra np. kariera utknęła w martwym punkcie, w miłości wieje chłodem, finanse kuleją, kontakt z dziećmi zanika i istnieje jeszcze 1000 innych powodów do niezadowolenia, spróbujcie skorzystać z wiedzy i siły Feng Shui. Na warsztacie podamy Wam proste recepty, jak harmonizując otoczenie, można osiągnąć spokój wewnętrzny, umożliwiający przeżywanie powodzenia i szczęścia.

Prowadzi:

Jolanta Żmudzińska
Z Akupresura zetknęłam się ponad 20 lat temu, kiedy to kupiłam dywanik do masowania stóp w sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym. Na dywaniku tym, poleconym przez ortopedę, moje dziecko miało ćwiczyć mięśnie stóp, by przeciwdziałać płaskostopiu. Próby masażu stóp okazały się bolesne i niezbyt przyjemne. Wiedza moja na temat receptorologii była wtedy bardzo znikoma. Ciekawość zaprowadziła mnie do stoiska z książkami o niekonwencjonalnych metodach leczenia i tam znalazłam książkę "Lecz się sam", która od razu przyciągnęła moją uwagę i którą spokojnie mogę nazwać moim "vademecum". Dotykałam swoich stóp i rozpoznawałam, które receptory są wrażliwe. Te dolegliwości, o których wiedziałam, potwierdzały się we wrażliwości odpowiednich punktów, które są energetycznymi odpowiednikami organów w ciele. Nauczyłam się pomagać sama sobie i mojej rodzinie przy różnego typu dolegliwościach. W niedługim czasie po zakupie tej książki mój ojciec zachorował na raka. Wiedza z niej zaczerpnięta przedłużyła mu życie o siedem lat, przy rokowaniach lekarzy: rok życia – mimo, że dopiero uczyliśmy się masażu razem z moim Tatą. Kolejnym bardziej skomplikowanym przypadkiem była moja mama, która w pewnym momencie straciła chęć do życia i wszystkie po kolei organy zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Codzienne masaże, które stopniowo ograniczyły się do trzech razy w tygodniu, przyniosły oczekiwane rezultaty. Moja mama znów była radosna i pełna energii, a teraz robi sobie sama masaże przy użyciu odpowiedniego sprzętu, po kilka razy w tygodniu i czuje się świetnie, mimo że ma 70 lat. Uciskanie i rozmasowywanie receptorów poprawia ukrwienie chorych miejsc, masowanie dodatkowo punktów, które odpowiadają za oczyszczanie organizmu i jego odporność poprawia stopniowo stan zdrowia i wzmacnia organizm. Każdy z punktów masuje się po kilka do kilkunastu minut. Receptory znajdują się również w dłoniach i w miejscach położonych w bliskich okolicach odpowiednich organów, które wymagają wspomagania.

Barbara Koniarz
Ukończyła kurs Feng-shui u Marka Pyszniaka i Jacka Kryga. Od 1996 roku prowadzi porady zarówno w firmach, jak i dla klientów indywidualnych.

BUSSOLA, http://www.bussolacpis.pl/


Terminy:

program | harmonogram | rezerwacja