AAA Wydrukuj  Poleć stronę
27.01.2012

Jesteś całością, nie połówką, czyli czego nie wiemy o związkach, cz. 1

Zapraszamy do lektury pierwszego z trzech odcinków reportażu z warsztatu Andrew Barnesa, poświęconego poszukiwaniu ukrytej prawdy o relacjach. Na początek poznajemy reakcje części mózgu, która kręci naszymi ciałami, nami i pośrednio naszymi relacjami! A potem mamy szansę spróbować, jak nauczyć się wychodzić spod dyktatu reakcji ciała zarządzanego przez gadzi mózg.

Jestem na warsztacie „Ukryta prawda o miłości w relacjach”. Moją intencją jest przyjrzenie się wzorcom, którym podlegam w relacjach. W ciągu dwóch dni poznajemy i badamy reakcje pierwotnego mózgu, które dyktują nam sposób reagowania i zachowania. Przyglądamy się dynamice związków, w którym jedno goni, a drugie ucieka. Możemy dowiedzieć się, na ile i kiedy działamy z poziomu niedojrzałych, a kiedy dojrzałych pierwiastków kobiecych i męskich, bo każdy z nas, niezależnie od płci, nosi w sobie aspekty kobiecości i męskości. Kiedy temu się przyjrzymy, możemy pracować nad uzdrowieniem pierwiastka męskiego i kobiecego w sobie. By potem z nowego już miejsca budować zdrowe, w pełni satysfakcjonujące, oparte na głębokiej intymności relacje.

Wiedzą i doświadczeniem dzieli się z nami Andrew Barnes – seksuolog, wykwalifikowany edukator i uzdrowiciel seksualności z ponad 20-letnim stażem. Obszary jego pracy to świadome wchodzenie w relacje, intymność i seksualność. Australijczyk prowadzi warsztaty od kilkunastu lat, a od kilku te związane z tematem relacji, które opracował na podstawie swoich bogatych doświadczeń z sesji indywidualnych, podczas których powtarzała się ta sama prawidłowość. Andrew jest też autorem niezwykłego albumu „Serce kwiatu – książka o yoni”, ukazującego piękno kobiecej waginy i właśnie kończy książkę poświęconą dynamice relacji.

Zaczynamy wspólnie dwudniową podróż. W kilkunastoosobowej grupie przeważają kobiety, są z nami dwaj mężczyźni. To, co towarzyszy mi przez cały czas trwania warsztatu, to poczucie bezpieczeństwa, o które dba prowadzący. Prawda i siła tego, co przekazuje Andrew, polega na dzieleniu się wiedzą pochodzącą z własnego doświadczenia.

Ten reportaż to relacja z warsztatu widziana moimi oczami – uczestniczki i dziennikarki w jednej osobie. Poprosiłam także o wypowiedzi kilku innych uczestników.

Gadzi mózg w ludzkim ciele

Skąd mogą pochodzić nasze reakcje, które wpływają na nasze relacje? Często mówimy „nie” z lęku. A może zanim podejmiemy decyzję, żeby powiedzieć „nie”, przyjrzymy się temu lękowi? Bo powstające w mózgu pierwotnym reakcje lękowe, którym nieświadomie ulegamy, mają ogromny wpływ na dynamikę relacyjną.

Mózg pierwotny, zwany inaczej gadzim, znajduje się w tylnej części czaszki i jest bardzo pierwotną częścią mózgu, którą człowiek posiadał, zanim wytworzyła się bardziej rozwinięta tkanka mózgowa z przodu. Ta gadzia część mózgu kontroluje reakcje lękowe i odgrywa decydującą rolę w naszych relacjach, z czego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy. W sytuacji, kiedy z zewnątrz dociera zagrożenie, wybieramy jedną z pięciu reakcji, a nasze ciało natychmiast wypełnia się związkami chemicznymi i adrenaliną.

Andrew podaje przykład mężczyzny i jego kobiety w ciąży, mieszkańców jaskini, którzy napotykają w puszczy drapieżne zwierzę. W związku z tym, że kobieta nosi w sobie potomstwo, jej mózg wybiera reakcję uciekaj. Pomimo dużego brzucha, ucieka tak szybko, jak nigdy wcześniej. Gdy ona zwiewa, męski mózg wybiera opcję walcz – on chce mieć pewność, że jego kobieta bezpiecznie dotrze do jaskini, miejsca schronienia. I że jego kod genetyczny zamknięty w jej brzuchu zostanie przekazany dalej! Zabija napastnika, robi kurtkę z tygrysa i z jego głową jako czapką wraca triumfalnie do jaskini. Siada przy ogniu z kobietą, odpoczywają, adrenalina opada.

Dysponujemy aż pięcioma reakcjami – mamy też do wyboru opcję znieruchomiej – gdy tygrys jest daleko, nie ma sensu walczyć ani uciekać, lepiej jest znieruchomieć i przestać oddychać. To bardzo stary instynkt służący przetrwaniu. I my też używamy tego mechanizmu codziennie. Kolejna bardzo powszechna reakcja to odetnij się. Wtedy wchodzimy w rozum albo „wychodzimy z ciała”, oddzielamy się od niego. Bardzo często osoby nadużyte seksualnie nie czują ciała i przebywają „w głowie” – odcinanie się to ich sposób, by przetrwać, bo ból jest zbyt duży. Ostatnia, piąta reakcja zaprzyjaźnij się jest bardziej społeczna. Andrew podaje przykład z tu i teraz: „Gdyby weszła tutaj duża, wielka, silna osoba i zamknęła drzwi w taki sposób, żeby nie można było wyjść, część osób, żeby przetrwać, będzie miła i zacznie się zaprzyjaźniać. Można to zaobserwować na party – osoby, które zaprzyjaźniają się ze wszystkimi, prawdopodobnie przeżywają silny lęk i włącza im się reakcja z gadziego mózgu”.

Nasze podstawowe reakcje przez miliony lat nie zmieniły się! Generalnie wszyscy reagujemy tak, jak w czasach jaskiniowców. Kora mózgowa rozwinęła się, ale przez cały ten czas mózg pierwotny pozostał w tym samym kształcie i nie różni się od mózgu innych zwierząt. Milion lat temu istniało wiele zewnętrznych zagrożeń, które najczęściej szybko mijały. Współcześnie przez większą część czasu reagujemy lękiem na napięcia życia, które towarzyszą nam prawie nieustannie. Stres uruchamia więc nasz umysł pierwotny – niemal cały czas produkujemy adrenalinę i najczęściej nie uczymy się jej odreagowywać. A wystarczy obserwacja zwierząt – gdy zagrożenie życia mija, zwierzę całe się trzęsie, aby odprowadzić w ten sposób nadmiar adrenaliny. Ponieważ zagrożenia człowieka są permanentne, nasz mózg pierwotny jest w stanie ciągłej aktywacji.

Tygrys na drodze czy strata pracy to realne sytuacje zagrożenia, ale podlegamy też iluzorycznym lękom przed: porzuceniem, odrzuceniem, bliskością, poczuciem wstydu, poczuciem winy, zdradą, niskim poczuciem własnej wartości. A właściwie przed odczuwaniem ich. Kiedy mój partner ma romans, to może być trudna i bolesna sytuacja, ale czy ja umrę? Nie! Jednak umysł pierwotny widzi wszystko w kategoriach życie – śmierć, z podstawowego, zwierzęcego poziomu. I dyktuje takie reakcje, jakby chodziło o przetrwanie. Tak więc lęki mogą być iluzoryczne, ale nasze reakcje jak najbardziej namacalne.

Lęki określają nasze wybory, a nasz wybór określa nasze doświadczenie. To, co możemy zrobić, to wspierać siebie w momentach, kiedy czujemy nieadekwatne uczucia – na przykład przed ważnym spotkaniem w pracy, podczas którego mamy coś zaprezentować, wpadamy w lęk przed odrzuceniem, porzuceniem itd., które nie mają nic wspólnego z rzeczywistą sytuacją. Kiedy lęki tracą moc, stajemy się wolni. Im bardziej komfortowo poczujemy się z najtrudniejszymi emocjami, tym lepiej się stanie. Jak to zrobić? Andrew uważa, że możemy na nowo warunkować system nerwowy, żeby ciało, zarządzane przez impulsy z gadziego mózgu, nie przejmowało nad nami kontroli. Potrzebny jest nam rozwój świadomości, żeby wyjść spod dyktatu reakcji ciała zarządzanego przez gadzi mózg.

Doświadczenie: Prowadzący zaprasza nas do ćwiczenia Mumia – każdy może spróbować przeżyć kilka chwil, bardzo szczelnie opakowany kocami i poduszkami, co poprowadzi do wejścia w stan lęku i spotkania się z własnymi reakcjami lękowymi. Można odkryć, jaka reakcja jest ulubiona i co robi moje ciało: czy włącza się szybki oddech lub następuje jego brak, bicie serca przyspiesza, ręce zaciskają się w pięści. Dwie osoby towarzyszą Mumii, są blisko niej, mówią do niej i wspierają ją, pomagają jej wyłączyć mózg pierwotny, uspakajając i pomagając spowolnić oddech. Powtarzają jej, że jest bezpieczna. Mają pomóc Mumii być totalnie obecną w tym doświadczeniu.

Dla mnie to doświadczenie było bezcenne. Dosłownie czułam, kiedy moje ciało chciało pójść za paniką i lękiem, a ja spokojnym oddechem i widzeniem sytuacji z góry – „leżę pod kocem, jestem bezpieczna, są ze mną inni ludzie” – wyciszałam się. Przypomniałam sobie, że opanowałam na jodze umiejętność trwania w bezdechu, więc się nie uduszę. Mówiłam na głos, co się ze mną dzieje: „Teraz moje serce bije szybciej, wpadam w totalną panikę, boję się”. Przez to, że raczej nazywałam i widziałam reakcje, niż szłam za nimi, oswajałam je. Udało mi się, przynajmniej chwilami, obejmować mój lęk.

A jak przeżywali to doświadczenie inni?

Agnieszka: W trakcie ćwiczeń mogłam zaobserwować reakcję zaktywowanego mózgu gadziego na sytuacje stresowe. Pod wpływem napierającego czynnika zewnętrznego dokładnie zobaczyłam to, od czego uciekałam, i to, co bałam się czuć. Mając poczucie bycia osaczoną, próbowałam walczyć, by po nieudanej próbie w końcu odciąć się. Już samo uświadomienie sobie tego całego procesu było dla mnie uzdrawiające. Dzięki znajomości schematu działania mózgu gadziego w momentach lęku mam świadomość, co się ze mną dzieje, i dzięki temu mogę zamieniać nieświadome reakcje lękowe na świadome, wychodzące z poziomu serca.

Kasia: Uważam, że wyjście z tak zwanych „reakcji gadziego mózgu” może mieć miejsce dopiero wtedy, kiedy wzmocnimy siebie. Pokochamy się takimi, jakimi jesteśmy, i będziemy o siebie dbać. Zaczniemy też wchodzić w satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi.

W innym wypadku odseparowanie się od gwałtownych reakcji może być jedynie chwilowe, gdyż poczucie zagrożenia nie mija.
Teoria ta może być przydatna w sytuacji kryzysowej, gdy ból jest na tyle silny, że człowiek „traci zmysły”. Chwilowe odseparowanie się od bólu może pomóc w powzięciu decyzji o wyjściu z sytuacji, która ból prowokuje. Potem trzeba jednak odbudować swoje życie, ale już na bardziej satysfakcjonujących zasadach :-)

W podsumowaniu Andrew mówi: „Większość z nas porzuca siebie samego, kiedy pojawiają się trudne uczucia. Możesz zobaczyć, z jakiego miejsca w tobie pochodzi lęk – czy dlatego, że czujesz się odrzucony/a czy zdradzony/a? Możesz nauczyć się czuć komfortowo w niekomfortowej sytuacji, czuć się komfortowo z tymi trudnymi uczuciami. Profitem jest rozpoznanie różnych twoich reakcji lękowych – a każdy ma zwykle dwie ulubione. Stąd już o krok od tego, by zyskać świadomość, kiedy włącza się gadzi mózg – równocześnie być w emocjach i w widzeniu, co się dzieje ze mną”.

A ja zabieram sobie z tej części warsztatu taką myśl – reakcje mojego gadziego mózgu służą mojemu przetrwaniu, bo taka jest ich rola. I to w dużej mierze ode mnie zależy, czy będę im ulegać, kiedy pojawią się w nieadekwatnych sytuacjach. W każdym razie od teraz mogę im się uważniej przyglądać. A w ważnych relacjach sprawdzać, czy w trudnych momentach zwyczajowo nie próbuję reagować nieadekwatnie, z poziomu lęku, bo moim ciałem stara się zawładnąć gadzi mózg!

Jesteś całością, nie połówką, czyli czego nie wiemy o związkach, cz. 2

Iza Cisek

Iza Cisek

COACHERKA CIAŁA, nauczycielka SENSualnej SEKSualności, trenerka rozwoju osobistego w obszarze relacji intymnych. Dziennikarka i redaktorka zafascynowana rozwojem.

AdSense

Zadane pytania

  1. Witam, bardzo przejrzysty artykuł, bije od niego pewność siebie, autentyczność i pasja wiedzą o człowieku. Całościową wiedzą. Gratuluję! Przyznam się, że szukałam informacji przystępnie napisanej o mózgu gadzim, gdyż będę chciała szerzej o nim opowiedzieć na moim warsztacie z ćwiczeń TRE. W artykule znalazłam wzmiankę o reakcji zwierząt na stres - o trzęsieniu się. Własnie na tym polegają ćwiczenia TRE - Tension & Trauma Releasing Exercises. Na uaktywnieniu procesu drżeń neurofizjologicznych, co powoduje zminimalizowanie stresu, uwolnienie głębokich napięć mięśniowych oraz powięziowych oraz sprzyja integracji jednostki. Jeśli interesuje Panią / Państwa ta wiedza, polecam www.traumaprevention.com oraz www.bioenergetykalowena.pl. Przyjemnego rozoju i owocnej pracy! Pozdrawiam, trenerka TRE, Alicja Zieńko
    Alicja z dnia 2013-09-17 12:33
    www.openbody.pl

Zadaj pytanie

*
*
(nie będzie opublikowany)
*

Przesyłając zapytanie na "endorfinę" musisz zaakceptować prawo do cytowania Twoich słów i nazwiska na stronie internetowej. Nieodpowiednie i bez znaczenia pytania będą usuwane przez Administratorów. Twój e-mail jest używany jedynie do celów weryfikacji, nigdy nie zostanie udostępniony publicznie.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. OK
Czym są pliki cookies?
Facebook