AAA Wydrukuj  Poleć stronę
11.01.2017

Jak dopieścić duszę i ciało?

Czy masz czasem wrażenie, że kogoś dobrze znasz, chociaż tak naprawdę prawie wcale go nie znasz? Że coś Was łączy, chociaż nie widzieliście się na oczy? Że Wasze myśli biegną podobnymi szlakami, chociaż nie miały okazji się spotkać? Że bywacie w podobnych miejscach i być może ta kobieta przy stoliku obok w Twojej ulubionej żoliborskiej kawiarni to właśnie ona?

Ja tak właśnie mam z Kasią Bogusz - Przybylską. Nigdy się dobrze nie poznałyśmy, a jednak mam wrażenie, że znamy się od dawna. Kiedyś uwielbiałam czytać jej newslettery i co chwila łapałam się na myśli: "ojej, ja też tak mam", "myślę dokładnie tak samo!". Teraz słucham jej podcastów i mam podobne odczucia.

Kiedy napisałam moją książkę "Ewka, co cię ugryzło? Jak się zrozumieć i porozumieć", okazało się, że Kasia napisała, razem z Adamem Adamkiem "Pozytywnik dla duszy i ciała". A więc pewnie w podobnym czasie mieliśmy randki z Twórczością:-) Kiedy robiłam listę wymarzonych czytelników i wpisałam na niej Kasię, trafił do mnie "Pozytywnik". Nasze książki też czytałyśmy więc pewnie w te same zimowe wieczory. Wietrzę w tym jakąś kosmiczną magię i jestem ciekawa, co dla nas szykuje.

Lubię się dzielić książkami. Czytam je zwykle w taki sposób, aby nie widać było śladów czytania i żeby potem posłać je dalej w ręce dobrych ludzi. No chyba, że jakaś książka skradnie kawałek mojej duszy. Wtedy staję się trochę jej współautorką, bo marginesy takiej książki pokrywają moje dopiski i zapiski, a tekst zamienia się w tęczowe strony podkreśleń. Takiej książki nie da się już oddać ani pożyczyć. I dlatego mojego egzemplarza "Pozytywnika" nikt już raczej nie zobaczy. Jeśli będziesz mieć swój, Twojego też pewnie nikt inny nie zobaczy - bo książka Kasi i Adama zbuduje z Tobą (serio!) bliską, intymną relację. Niby to tylko książka, a jednak dla mnie jest to projekt interaktywny. Ale nie w taki sposób jak Facebook, który przypomina mi czasem gwarną ulicę, na której co i rusz wpadam na kogoś znajomego i zamieniamy słowo. Albo machamy do siebie z okna tramwaju. "Pozytywnik" chce Ciebie i tylko Ciebie. Jego interesujesz Ty i tylko Ty. Twoje sprawy. Twoje myśli. Twoje emocje. Twoja harmonia. To, co Ty lubisz. To, co jest dla Ciebie ważne. To, co Ciebie bawi i śmieszy. No i sam z siebie jest tak wymyślony, że po prostu współtworzysz go - ołówkiem, długopisem, flamastrem, a jak poniesie Cię to twórczość, to i całą paletą kolorowych kredek - pożyczam od mojej córki, która stwierdziła ostatnio, że chyba będę musiała kupić swoje, bo za dużo jej wyrysowałam;-). Możesz tworzyć go codziennie, ale możesz także wpadać do niego z wizytą co jakiś czas i otwierać kartki jak dobrą wróżbę. Ja robię tak i tak, w zależności od tego, jak układa się wokół mnie życie i obie opcje są fajne.

Dzięki "Pozytywnikowi": wróciłam do chodzenia z kijami. Przypomniałam sobie, że uwielbiam decoupage i zabieram się właśnie za kosz na śmieci w mojej łazience, przy okazji wysyłając mojego wewnętrznego krytyka (i poganiacza w jednym) na wakacje. Odkopałam matę do ćwiczeń. Nauczyłam się opisywać smak rzodkiewki. Wiem, po co mam dwunastnicę i dlaczego leży właśnie tam, gdzie leży. Rewiduję moje wartości w pracy. A to dopiero początek, bo przyjaźnimy się z "Pozytywnikiem" od grudnia!

Taaa, moje przyjaciółki, jeśli czytają ten tekst, wiedzą już, co dostaną na urodziny. A ja podaję Tobie adres sklepu, w którym można kupić sobie (albo komuś) "Pozytywnik" i z serca go polecam!

Ewa Tyralik

Ewa Tyralik

Trenerka komunikacji, autorka książki "Ewka, co cię ugryzło, jak się zrozumieć i porozumieć". Bloguje na stronie ewatyralik.com

AdSense

Zadane pytania

  1. Na razie brak pytań

Zadaj pytanie

*
*
(nie będzie opublikowany)
*

Przesyłając zapytanie na "endorfinę" musisz zaakceptować prawo do cytowania Twoich słów i nazwiska na stronie internetowej. Nieodpowiednie i bez znaczenia pytania będą usuwane przez Administratorów. Twój e-mail jest używany jedynie do celów weryfikacji, nigdy nie zostanie udostępniony publicznie.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. OK
Czym są pliki cookies?
Facebook