10 kroków do spełnienia Codziennie sprawdzone rady najlepszych Trenerów. Skorzystaj i ciesz się życiem!
___

10 kroków do… zwiększenia poczucia szczęścia na co dzień

Jak myślisz, od czego zależy Twoje poczucie szczęścia? Od tego, czy partner Cię szanuje, a szef docenia? Od podwyżki w pracy albo wygranej w totolotka? A może..? Bardzo często lokujemy poczucie naszego szczęścia na zewnątrz nas i wierzymy, że zależy od losu, innych ludzi, albo że nie mamy na nie wpływu. Tymczasem naukowcy udowodnili, że nasze szczęście zależy aż w 40% procentach od naszych celowych działań! Jak zwiększyć swoje poczucie szczęścia na co dzień, radzi Ewa Tyralik.

Jej motto

Codziennie rano, patrząc w lustro pomyśl, że patrzysz w oczy osoby, od której zależy Twoje szczęście!

10 kroków

  1. Zauważ to, co dobre już DZIŚ! Od dziecka motywowani jesteśmy głównie tym, co przed nami („jak się nie będziesz uczyć, nie znajdziesz dobrej pracy”, „jak schudnę, znajdę faceta”). Łatwo się zapędzić, goniąc oddalający się horyzont. Tymczasem psychologia pozytywna dowiodła, że zauważanie wokół siebie tego, co dobre, gwarantuje poprawę samopoczucia. Czy znajdziesz 30 powodów, za które możesz być wdzięczna/y innym dzisiejszego dnia? Pomyśl o najprostszych rzeczach – ktoś serwisował autobus albo auto, którym jedziesz do pracy. Ktoś upiekł chleb, który zjadłaś/eś na śniadanie…
  2. Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego… Wyrażenie wdzięczności innym przychodzi nam zwykle łatwiej niż docenienie tego, co robimy sami. Spójrz na siebie oczami prawdziwego przyjaciela. Czy zauważasz momenty, za które możesz sobie podziękować? Doceń najmniejsze nawet fakty, np. jesteś zła/y i zmęczona/y, ale nie zrobiłaś/eś afery; zadbałaś o siebie i przygotowałaś sobie sałatkę do pracy, aby nie kupować kolejnego batona…; Znajdź przynajmniej 10 powodów do wdzięczności dla samej/samego siebie. Podziękuj sobie za wszystkie momenty, kiedy zatroszczyłaś/zatroszczyłeś się o siebie. Zwykle łatwiej nam przychodzi opiekowanie się innymi niż realizowanie własnych prawdziwych potrzeb.
  3. Wyślij krytyka na lody. Spróbuj przez tydzień, zamiast zwracać uwagę sobie i innym, co jest nie tak, widzieć to, co jest zrobione dobrze. A więc do dzieła: “kochanie, jak miło, że odniosłaś talerzyk do zlewu”, “przyjemnie mi się zrobiło, gdy zapytałeś, co u mnie”, “nie jestem głupia, po prostu byłam zmęczona i zostawiłam kluczyki na stole”… 
  4. Zrób coś dla innych. Poczucie sensu i wkładu w życie innych ludzi ma magiczną moc zwiększania odczuwania przez nas dobrostanu. Pomóż wnieść wózek do tramwaju, uśmiechnij się do ekspedientki, odwiedź ciocię w szpitalu, wysłuchaj swojej koleżanki, nie udzielając jej rad i nie komentując, ale po prostu dając sto procent uwagi, zagraj całą/całym sobą w scrabble (albo chińczyka) z Twoim dzieckiem, wpadnij na kawę do mamy… Sam/a zobaczysz, jak to działa! 
  5. Zrób coś dla siebie. Jesteśmy mistrzami w stawianiu sobie coraz ambitniejszych celów. Czasem tylko warto sprawdzić, czy na pewno są one nasze, czy nie spalamy się, spełniając oczekiwania i życzenia wszystkich wokół nas (prócz siebie). Zapytaj siebie, na co, nawet najmniejszego, NAPRAWDĘ masz dzisiaj ochotę. I zrób to, choćbyś uważał/a, że to dziecinne i głupie.
  6. Zmień otoczenie – choćby na chwilę. Nawet w ciągu zabieganego dnia możesz pozwolić sobie na „miniwakacje” – spacer alejką w parku albo kawę na tarasie. A jeśli w weekend uda Ci się wyruszyć tam, gdzie naprawdę masz ochotę, będzie super! Zmiana otoczenia, choćby na krótko, wyrwie Cię ze starych schematów i codziennych problemów, pozwoli Ci spojrzeć na sprawy świeżym okiem. 
  7. Obmyśl swoje strategie na zatrzymanie ciągu negatywnych myśli („nakręcanie się” i tworzenie czarnych scenariuszy). Oto kilka inspiracji od uczestników warsztatów o szczęściu: pachnąca kąpiel; wizualizacja ze zmianą perspektywy (wylatuję w kosmos i patrzę stamtąd na to, co mi się przydarza); szybki spacer; telefon do przyjaciela, 20 głębokich oddechów ze skoncentrowaniem się tylko na nich. Po co? Zatrzymanie negatywnych myśli i obrazów pozwala nam złapać dystans i zobaczyć sytuację taką, jaka jest, bez dodatkowego ładunku emocjonalnego, niesionego przez np. lęk. 
  8. Korzystaj ze wsparcia. Zwłaszcza, jeśli dana sprawa jest dla Ciebie ważna. Chcesz schudnąć? Naukowy eksperyment potwierdził, że spośród uczestników, którzy zapisali się na 4-o miesięczny program fitness sami, 76% go ukończyło, a 24% utrzymało niższą wagę przez 6 miesięcy. Wśród tych, którzy podczas programu korzystali z przyjacielskiego wsparcia – 95% ukończyło program, a obniżoną wagę utrzymało 66%. Zastanów się więc – w jakiej sprawie przydałoby Ci się wsparcie? Pomyśl też, czego potrzebujesz – konkretnej rady? Opinii? Słów otuchy? Towarzystwa? Poproś o to!
  1. Postaw na ruch. Nie jestem typem sportowca (a szkoda). A jednak poczucie radości, siły, sprawczości i mocy, jakie towarzyszą mi po każdym szybszym spacerze, basenie, jodze czy gimnastyce, nawet mnie są w stanie ściągnąć z kanapy. Naukowcy już dawno udowodnili związek między ruchem, a poczuciem szczęścia, spowolnieniem procesów starzenia i zapobieganiem depresji.
  2. Poczuj się częścią większej całości. W zależności od Twoich potrzeb i wartości, znajdź w swoim życiu trochę miejsca na przeżycia duchowe. Jedni wybierają religię, inni sztukę, kolejni medytują, szukając związku ze źródłem wiedzy w sobie, a jeszcze inni znajdują odpowiedzi w kontakcie z naturą i przyrodą. Poczucie, że jesteśmy elementem doskonałej układanki pomaga znaleźć sens, zwłaszcza w trudniejszych życiowych chwilach. Moją wielką inspiracją jest ostatnio obraz:

Praktyka

Jesteś wściekła/y albo rozżalona/y, a szybko musisz dojść do siebie? Polecam następujące ćwiczenie: zamknij się w swoim pokoju albo wyjdź na chwilę na zewnątrz. Weź kilka głębokich oddechów, skup się na nich, przez ok. minutę świadomie obserwuj własne myśli, jakbyś patrzał/a na obłoki przesuwające się po niebie, pozwól im swobodnie przepływać przez Twoją głowę, nie zatrzymuj żadnej na dłużej. Na kolejną minutę przenieś uwagę do emocji i zapytaj siebie: „Co teraz czuję?” Wściekłość? Żal? Strach? Smutek? Zrób głęboki wdech i przyjmij to uczucie, a z wydechem pozwól mu odpłynąć. Gdy to się zadzieje, skoncentruj się na swoim ciele i „wędruj” przez nie swoją uwagą od stóp do głowy. Jeśli napotkasz po drodze jakieś napięcia, rozluźniaj je przy pomocy oddechu. Ta uważność na ciało pozwoli Ci oczyścić myśli, odwróci na chwilę Twoją uwagę od problemu, za chwilę da się już o nim myśleć konstruktywnie.

Nasza trenerka

Ewa Tyralik

Ewa Tyralik

Trenerka rozwoju oso­bis­te­go, specjalistka ds. komunikacji i wi­ze­run­ku, zawodowo zajmująca się ko­mu­ni­ka­cją od 15 lat. Wcześniej kor­po­rat­ka, od 10 lat współ­właś­ci­ciel­ka butiku PR InOut Pracownia Komunikacji. Szefowa portalu Doj­rze­wal­nia.pl i rozwojowego e-magazynu endorfina, współzałożycielka Szkoły Wy­stą­pień Publicznych. Jej główna inspiracja rozwojowa to Porozumienie Bez Przemocy, metoda Marshalla Rosenberga, służąca osiąganiu porozumienia między ludźmi z u­wzglę­dnie­niem interesów wszystkich stron.

Zapraszamy

Ewa zaprasza do Szkoły Wystąpień Publicznych do udziału w rocznej grupie rozwojowej Kobiety w wewnętrznej podróży oraz na strony e-magazynu Endorfina.

Zaproś przyjaciółkę do akcji, wyślij
e-kartkę

Świętuj z nami w większym gronie. Wyślij zaproszenie do ogrodu róż do Twoich znajomych.
Dziękujemy!

Przykładowa kartka

Facebook